Zacznijmy od zdefiniowana tych trzech pojęć. Co to takiego zazdrość, poczucie wartości i przede wszystkim autowaloryzacja?
Zazdrość to przede wszystkim uczucie. Najczęstszym powodem do zazdrości mogą być posiadane przez bliźniego rzeczy materialne, jak i pewne wartości, talenty i nabywane umiejętności. Uczucie to z reguły jest złe, bo często bywa powodem do nienawiści. Warto jednak pamiętać, że może być i bodźcem do pozytywnej rywalizacji. Patrząc na innych, staramy się przejmować od nich dobre wartości i być coraz to lepszymi.
Poczucie własnej wartości to nic innego jak stan psychiczny, powstały na skutek uogólnionej oceny dokonanej na własny temat. Najważniejsze jest to, by ocena ta była jak najbardziej obiektywna. Czyli musimy brać pod uwagę swoje zalety, jak i wady. Żaden narcyzm, czy też obniżona samoocena nie wchodzi w grę. No, bo wiadomo, że w tym nasza głowa, abyśmy sami umieli odróżnić, co robimy dobrze, a co źle.
Autowaloryzacja to po prostu dążenie do podniesienia własnej samooceny. Informacje przetwarzamy tak, żeby postawić własną osobę w dobrym świetle. Nie mylcie sobie tego pojęcia z narcyzmem. Autowaloryzacja to inaczej motywacja do bycia coraz to lepszymi w danym aspekcie życiowym. Objawem tendencji do autowaloryzacji jest zazwyczaj dążenie do sukcesów i próby unikania porażek. Ponad to jesteśmy świadomi swoich wad, ale nie załamujemy się nimi. Wiemy, że jesteśmy wyjątkowi i staramy się nie popełniać błędów. W skrócie: staramy się być pewni siebie, ale i jednocześnie obiektywni.
Warto żyć tak, żeby było nam dobrze we własnej skórze. Warto mieć poczucie własnej wartości, starać się naprawiać błędy i iść tymi ścieżkami, na których nie pojawi się zazdrość. Bo zazdrość to coś, co potrafi skomplikować i zniszczyć wszystko. Dlaczego więc my, ludzie, mamy się jej poddawać? Każdy z nas jest wyjątkowy i ma w sobie coś, czego drugi człowiek nie ma. Stworzył nas Pan Bóg i zapewniam was, że mamy w swoim życiu jakiś ważny cel. Nic nie dzieje się przypadkiem. Nie urodziliśmy się przypadkiem, nie jesteśmy TU przypadkiem i nic, co się dzieje w naszym życiu nie jest przypadkiem. Uwierzcie mi, że Ten, który nas stworzył nie chce nas zmienić. Po prostu chce, żebyśmy żyli dobrze. I u ludzi nie istnieje słowo “beznadziejność”. Bo nikt z nas nie jest beznadziejny. Młody człowiek musi do pewnych spraw dojrzeć, odkryć swoje powołanie i poznać siebie. Każdemu ciąży na barkach krzyż. Nie jeden, ale kilka. Są to krzyże cięższe i lżejsze. I powinniśmy te krzyże zaakceptować, mężnie je znosić. Mimo trudności powinniśmy zachować odwagę, siłę i wiarę.
Zmierzam do tego, że nie powinniśmy zazdrościć innym. Bo nasz bliźni też ma swoje problemy i krzyże. Też ma wady i zalety. Jedno jednak nas łączy - wszyscy jesteśmy wyjątkowi. O rzeczach materialnych już się nie wypowiem, bo pisałam o tym nie raz. Są rzeczy istotne i są rzeczy zbędne. Przedmioty, których używamy na co dzień to tylko dodatki, które mają nam ułatwić życie. Nic więcej. To człowiek jest źródłem prawdziwego bogactwa.
Co robić, żeby poznać samych siebie? Słuchajcie, na to jest tylko i wyłącznie jedna rada. Musimy się uczyć, ale przede wszystkim rozwijać swoje pasje i talenty. Nie martwcie się, jeśli jeszcze ich nie odkryliście. Możecie mi wierzyć, że na to wszystko przyjdzie czas i nigdy nie będzie za późno. Choćbyście odkryli swój talent przed samą śmiercią, to i tak nie będzie za późno. Róbcie to, co kochacie. Jeśli wkładacie w coś całe swoje serce, to wasza praca zyskuje duszę. A taka praca jest powołaniem. Nie musicie być artystami czy też umysłami ścisłymi, żeby coś osiągnąć. Czulibyście się dobrze jako kierowca? Fryzjer? A może sprzedawca w sklepie spożywczym? A więc na co czekacie? Działajcie, planujcie i dążcie. Każdy zawód to świętość, bo zauważcie, że gdyby jakiegoś nie było, to coś by runęło. Gospodarka nie funkcjonowałaby tak samo, prawda? Świat budują ludzie. Rożni, wyjątkowi ludzie, czyli my. I co jeśli by was nie było? Świat nie byłby taki sam. Byłby gorszy. Nie żartuję, bez was byłby gorszy. Może wam się wydaje, że jesteście tylko malutkimi, szarymi ludzikami. Ale w tym momencie każdy z nas dojrzewa. Właściwie to dojrzewamy do końca naszego życia. Zmieniamy się, eksperymentujemy, do czegoś dążymy. Po co? Ano po to, bo każdy człowiek ma na ziemi swój wyjątkowy cel. Nie ma gorszych i nie ma lepszych. Dlatego zazdrość, nienawiść i podłe epitety niszczą wszystko, co budujemy. Nie psujmy tego, kochani. Wystarczy dołożyć małą cegiełkę, tę wspaniałą część siebie, żeby razem i wspólnie zbudować coś wielkiego.
Co zrobić kiedy to ktoś zazdrości nam? Cóż, na pewno nie możemy rozdrażniać tej osoby i robić jej na złość. Słuchajcie, czasami naprawdę warto porozmawiać z kimś szczerze i wprost. Nieporozumienie to źródło nienawiści. Z pewnymi rzeczami nie powinniśmy się obnosić, nie powinniśmy “szpanować”, czy też czegoś komuś udowadniać. Po co nam to? Uważam, że wśród ludzi powinna panować równość. Jak już wcześniej wspomniałam - nie ma lepszych i nie ma gorszych. Rozumiem, że przyjemnie jest być w centrum zainteresowania, czy dobrze jest błyszczeć w czyiś oczach. Tylko do czego ma to niby prowadzić? Zastanówcie się nad tym. Wiadomo, że powinno się dążyć do tego, by stać się autorytetem. Ale, żeby być autorytetem trzeba przedstawiać jakieś wartości, czyż nie? Przykro mi, że duża część młodzieży wybiera złą drogę, na której spotyka się z alkoholem, narkotykami itp. W tych czasach wstydem jest się uczyć, wierzyć w Boga i być asertywnym. A niby dlaczego musimy być tak jak wszyscy? Poza tym z jakiej racji mamy poddawać się presji i wybierać tą złą drogę? Kochani, Pan Bóg obdarzył nas rozumiem, więc starajmy się z niego jak najwięcej korzystać.
Wniosek jest jeden. Nie zazdrośćmy innym, miejmy świadomość tego kim jesteśmy. Uczmy się, zdobywajmy doświadczenie, bądźmy sobą i dążmy do tego, by być coraz to lepszymi. Kochani, ja wiem, że każdy z was jest bardzo wartościowym człowiekiem. Ja to po prostu wiem. I wierzę mocno w to, że każdy z was spełni swoje marzenia. Nie bójcie się iść do przodu. Zacznijcie od tych malutkich kroczków, a potem powoli przyspieszajcie. Nie dołujcie się tym, jeśli zaczynacie od zera. Każdy zaczyna od zera, ale każdy ma w sobie to coś, co prowadzi go na szczyt. Bez wyjątku. Dlatego nie wolno się bać. Nie poddawajcie się, bo każdy malutki kroczek zbliża was do zwycięstwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do dyskusji i komentowania. Będę wdzięczna za każde słowo. Pamiętajcie, że robię to dla was i wszelka opinia jest bardzo mile widziana.