29 czerwca 2016

Jacy są ludzie? #3 (z serii: kontrowersyjne tematy)

Jacy są ludzie? Odpowiedź jest prosta: są wyjątkowi; mają wady i zalety; są wspaniali, specyficzni, źli i dobrzy. A co najgorsze - często nieprzewidywalni i bardzo skomplikowani. Czasem i niereformowalni, a czasem głodni wiedzy i przepełnieni chęcią bycia lepszymi. Uważam, że człowiek nie ma dokładnej definicji, choćby nie wiadomo ile badań na jego temat zrobiono. W końcu każdy z nas jest własną, indywidualną jednostką składającą się na świat.

Człowiek to jedyna istota posiadająca zdolność mowy i jest ona najinteligentniejszą ze wszystkich stworzeń Bożych. Jednak niekoniecznie zawsze tą inteligencją, czy też mądrością się wykazuje. Moralność to coś, co powinno być w każdym z nas. W człowieku powinien być po prostu człowiek, prawda? A co musimy w sobie mieć, żeby być “ludźmi”? Zasady, kulturę, humanitarność, umiejętność odróżniania dobra od zła, sumienie oraz siłę woli. Różnie teraz z tym bywa. Zapominamy o magicznych słowach, jakimi są “proszę”, “dziękuję i “przepraszam”. Które z nich jest najbardziej zapomniane i porzucone? A no według mnie z całą pewnością słowo “przepraszam”. Dużo ludzi myśli, że kiedy przepraszamy, to się poniżamy i korona nam z głowy spada. Prawda jest nieco inna, moi kochani. Korona z głowy spada wtedy, gdy nie umiemy przyznać się do błędu i przeprosić. Każdy człowiek powinien mieć honor i godność. Kiedy będziemy mieć poczucie własnej wartości, nie zapomnimy i o takcie. Elitą nie jest człowiek z kubkiem ze Starbucksa i Iphone’m, ale człowiek, który ma bogactwo wewnątrz. Już wam wcześniej o tym pisałam. Ludzie mają teraz różne, nieciekawe zamienniki. Myślą, że są lepsi od Was, bo mają bardziej zapchaną kieszeń. Otóż nie w tym rzecz, moi drodzy. Sama aniołkiem nie jestem. Potrafię być uparta, złośliwa i niedobra. Ale nie macie pojęcia jak potem zżerają mnie wyrzuty sumienia. Staram się przepraszać. Nie jest to łatwe, ale, gdy już przeproszę, odczuwam niesamowitą ulgę. Zwłaszcza, gdy ktoś mi wybaczy. Bo wybaczać również trzeba. Gniew to inaczej nienawiść, a to nie powinno istnieć. Należy pamiętać, że nikt nie jest idealny, ale warto dać drugą szansę. Jeszcze jak jestem przy tym temacie, zadam Wam pytanie. Na czyim miejscu wolelibyście być? Osoby, która została zraniona/skrzywdzona, czy na miejscu osoby, która zraniła/skrzywdziła swojego bliźniego? Zastanówcie się nad tym dokładnie. Według mnie nie ma nic gorszego niż poczucie winy i świadomość, że kogoś skrzywdziliśmy. Wolę już wysłuchać obelg, zostać sponiewierana niż być człowiekiem nieliczącym się z innymi.

Kolejna sprawa moi kochani. To o czym wspomniałam wam już wcześniej, czyli odróżnianie dobra od zła. Ludzie często kogoś tłumaczą “a bo on ma problemy”. No i co z tego? Oni mogą grzeszyć? Wiecie, tu chodzi o jakieś głębsze problemy typu choroba. Bo wiadomo, że problemy ma każdy, bez wyjątku. No, ale nikt nie powinien wahać się w tej kwestii skoro wiemy, co to dobro i zło. W tym przypadku każdy stoi na równi, nieważne ile ma pieniędzy, czy jest na coś chory. Bóg wyznaczył nam pewne granice, dosadnie przedstawił nam wszystkie zasady i nikt w niczym nie powinien się gubić. Często jest też tak, że, gdy ludzie robią coś złego, głupio to sobie tłumaczą. Potem machną ręką i mówią “a nic się nie stało”. Owszem, stało. W tym wypadku należy się przyznać, uderzyć ręką w pierś i starać się to naprawić.

Człowiek inteligentny potrafi dostosować się do każdej sytuacji. Czasami jednak inteligencję można wykorzystać w złych celach. Wtedy mówimy o cwaniactwie. Powiedzmy, że ktoś zna nasze słabe punkty i potrafi w nie uderzyć. Sprytne? Sprytne. No, i okropne. Jeśli chodzi o mądrość człowiek ją nabywa. Nabywa ją z wiekiem, ale przede wszystkim dzięki doświadczeniom. Często jest tak, że boimy się cierpienia. Ale nic nie uczy tak jak ono. Uczy pokory, a także dzięki niemu stajemy się wrażliwsi. Chociaż zależy to od naszego charakteru. Tak, jak już mówiłam - niektórzy są niereformowalni.

Każdy z nas powinien być indywidualistą i doceniać to, że nie ma takiego samego człowieka, jak on. Często chcemy się komuś podporządkowywać, gdzieś tam dopasowywać, być jak inni, jak większość. Ale po co? Większość to tylko liczba. Jednak liczba nie jest potęgą, bo w rzeczy samej od każdej liczby znajdzie się większa. A według mnie to jednostka jest czymś wielkim. Bo nieważna jest ilość, tylko jakość. Cóż nam z tego, że modą jest mieć jakiś tam telefon, czy pomarańczowe włosy? Podążając za modą nie stajemy się lepsi. Chyba, że dotyczy ona czegoś, co ma wprowadzić w życie człowieka coś pożytecznego. No, ale niestety rzadko tak bywa. Co byśmy zrobili, gdyby nie indywidualiści? Ludzie, którzy czymś chcą się wyróżnić? Ludzie z własnym stylem? Często boimy się być asertywni. Wstydzimy się zrobić coś “innego”, bo myślimy, że to głupie i ktoś nas wyśmieje. Prawda jest taka, że świat byłby bardzo smutny, gdyby każdy był taki sam i czasami warto się odważyć. Złamać regułę i pokazać prawdziwego siebie. Nie tego wykreowanego przez media siebie, tylko tego, który podąża za głosem swojego serca. Warto, uwierzcie mi.

Jedyne, czego nigdy na pewno nie zrozumiem u ludzi to tego, że przyjemność sprawia im bycie wrednymi. Ja się pytam “dlaczego?”. Plotkowanie, wyzwiska, anonimy, kpiny to są wszystko słowa. A słowa mają wielką moc i mi tu się nie wykręcajcie, że jest inaczej. Słowa potrafią zabić, a ludzie często na to nie zważają i bez opamiętania mówią, co im ślina na język przyniesie. Ludzie są różni, jak już to wiemy i mają różne charaktery. Jedni są silni, drudzy słabi, a jeszcze inni mają wszystko gdzieś. Nie wierze jednak w to, że ktoś tak do końca nie przejmuję się czyjąś opinią. Myślę, że chociaż w małym stopniu odbija się to na człowieku i na niego wpływa. Skąd się biorą anoreksje, bulimie, depresje i inne choroby psychiczne? Przez ludzi. Sami sobie nawzajem niszczymy życie i nie widzę w tym sensu. Nie łatwiej by nam było żyć w zgodzie z innymi? Nie chcielibyśmy być codziennie radośni? Sami tworzymy szarą rzeczywistość, w której boimy się iść do szkoły i pracy. Po co? Nie wiem. Dla mnie jest to niezrozumiałe.

Kocham ludzi i chciałabym być blisko z nimi. Jednak uważam, że w tych czasach jest to niebezpieczne. Podam dłoń, zjedzą mi całą rękę. Szkoda, bo mogłoby być cudownie, gdyby ludzie nie myśleli tylko o sobie. Bądźmy kochani, ale i kochajmy. Nie zmieniajmy się całkowicie, po prostu wyzbywajmy się każdej podłej cechy. Bądźmy ludźmi. Rozumiem, że diabeł kusi, ale bez przesady.To nie trudność być człowiekiem. A kochać to nie jest rzecz niemożliwa. Po prostu chciałabym, żeby każdy z nas dążył do tego, co trzeba - do dobra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do dyskusji i komentowania. Będę wdzięczna za każde słowo. Pamiętajcie, że robię to dla was i wszelka opinia jest bardzo mile widziana.

© All rights reserved. Designed by grabarz from WioskaSzablonów. Powered by Blogger. | X X X X