Chciałabym zauważyć, że każdy z nas ma tylko jedno życie. Mamy również zdrowie, które niestety łatwo można wyczerpać. Uważam, że na niektóre rzeczy nie warto marnować siły. Jakim prawem ktoś ma żądać tego, abyśmy byli idealni? A, czy ten ktoś jest idealny? Nikt nie ma prawa nas osądzać, oczerniać ani też oceniać. Każdy z nas ma własne sumienie i każdy z nas powinien się starać żyć jak najlepiej. A więc z jakiej racji mamy przejmować się czyimiś obelgami?
Jesteś człowiekiem i ze względu na to masz bardzo dużo praw, których nikt nie może Ci odebrać. Prawo do życia, prawo do wyrażania swojego zdania, prawo do posiadania własnego mienia, prawo do wolności. Często jest też tak, że sami siebie ograniczamy. Nie powinno nas obchodzić to, co inni sądzą na nasz temat. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, więc stoimy na równi, tak? Nie ma lepszych i nie ma gorszych. Po prostu każdy z nas musi się uczyć, a jego celem musi być dobro. Dlatego nie wpadajcie w sidła o nazwie “muszę żyć tak, abym podobał się innym”.
Kompleksy moi drodzy to rzecz jak najbardziej potrzebna. Nie, nie żartuję. Nie żartuję, ponieważ kompleksy często sprawiają, że chcemy coś w sobie zmienić. Spokojnie, nie chodzi mi o to, że mamy robić sobie skaryfikację twarzy, wpadać w anoreksję, czy broń Boże jeszcze coś gorszego. Chodzi mi o to, że każdy z nas wie, co robi dobrze, a co źle. Musimy wiedzieć kiedy popełniamy błąd i musimy chcieć się od niego uwolnić. Moi drodzy… Kompleks nie dotyczy tylko urody. Ja mam okropne kompleksy na punkcie swojego charakteru. Często zachowuję się infantylnie i koniecznie muszę to w sobie zmienić. Właśnie przez to ciężko mi się dogadywać z moimi bliskimi, czy z ludźmi. Zresztą mi też to okropnie przeszkadza. No, ale dzięki temu, że o tym wiem; że mam pewien dystans do siebie, to staram się to w sobie zmienić. Kompleksy pchają mnie w tym kierunku, abym stawała się coraz lepsza.Jeśli chodzi o problemy dotyczące naszej urody to tak naprawdę szczegół moi kochani. Wiem, że lepiej jest, gdy czujemy się dobrze w swojej skórze, ale tak naprawdę liczy się samo wnętrze. Do Boga nie idą piękni ludzie. Do Boga idą piękne dusze. Zapamiętajcie to, bo tak właśnie jest. Co nam wyjdzie z tego ślęczenia przed lusterkiem? Nic. Otóż to. Mamy starać się być coraz lepszymi dla swoich bliźnich, a także dla samych siebie. Dodam jednak, że wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi i to On nas stworzył. Dlatego każdy z nas jest piękny i nie szanując swojego ciała, czy narzekając na nie - obrażamy Go. Po prostu stańcie przed lustrem i nie patrzcie na siebie, wyszukując wad. Popatrzcie, uśmiechnijcie się i zobaczcie w sobie pięknych ludzi. Bo nimi jesteście. W środku i na zewnątrz.

Wracając jednak do tematu - w tym wszystkim musimy zachować pewne granicę. No, bo mamy być dobrzy dla innych, ale nie możemy dawać się wykorzystywać. Musimy zachować szacunek dla samych siebie. Altruizm wydawałby się być bardzo dobrą, wręcz idealną cechą charakteru. Czyżby? Według mnie nie wolno myśleć tylko i wyłącznie o drugim człowieku. Myślę, że każdy powinien liczyć się z drugim człowiekiem i kochać go jak siebie samego, ale przy tym szanować i siebie. Tak, jak mówi Bóg. Często jest tak, że jak podamy rękę, pożrą nas w całości. A nie tak wygląda miłość, czy przyjaźń między bliźnimi. To wszystko powinno być bezinteresowne, chyba się nie mylę, prawda?
Zapewne nasuwa się wam pytanie: jak być dobrym człowiekiem? Zaufajcie mi - to wcale nie jest takie trudne. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że posłanie komuś zwykłego uśmiechu jest dobrym uczynkiem? Uśmiech jest zaraźliwy, a zarazem bardzo pozytywny. Dlatego bardzo bym chciała, żeby ludzie więcej się uśmiechali. Poza tym chcę wam powiedzieć, że nie da się uniknąć żadnych kłótni, czy sprzeczek - ale zawsze istnieją magiczne słowa, takie jak: proszę, przepraszam i dziękuję. Dobry człowiek nie wypomina, nie rozpamiętuje i nosi żal w sercu. A na dodatek potrafi wykorzystać te trzy magiczne słowa. Kochani, to nic trudnego. Zasada jest prosta: żeby być dobrym, należy widzieć w drugim człowieku po prostu człowieka. Bo właśnie w tym naszym bliźnim, nieważne jaki on jest, ale właśnie w jego sercu jest pan Jezus. Wiem, ludzie potrafią być bezwzględni, ale czasem przyczyna ich zachowania jest głęboko ukryta. Pamiętajcie jednak, że wszystko ma swoje rozwiązanie. Czasem ktoś po prostu sam nie daje sobie ze sobą rady i sam potrzebuje pomocy. Kochani, musimy czasem być bardziej wyrozumiali. Wiem, łatwo powiedzieć, aczkolwiek dla chcącego nic trudnego. Starać zawsze się można.
Żeby żyło się nam lepiej - musimy tego chcieć. Musimy być coraz to lepsi. Nie zwracać uwagi na głupie docinki, ale współczuć takim głupolom i starać się im pomagać. Bóg każe przebaczać. Nic dziwnego, każdy z nas jest tylko człowiekiem i czasem niektórzy nie wiedzą, co czynią. Czasem jesteśmy bardzo zagubieni. Ale z całego serca wierzę, że w każdym z nas jest bardzo, ale to bardzo dużo dobra i ciepła. Dlatego nie rezygnujmy z dobra. Nie warto. Bądźmy ludźmi, silnymi ludźmi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do dyskusji i komentowania. Będę wdzięczna za każde słowo. Pamiętajcie, że robię to dla was i wszelka opinia jest bardzo mile widziana.