Człowiek z natury jest osobą refleksyjną. Posiada szare komórki, więc myśli. Niestety świadomość i wyobraźnia często wpędzają go w panikę. Zastanawia się, żywi wiele obaw i bezskutecznie próbuje się uspokoić. Ludzie lubią nakręcać między sobą atmosferę grozy. Dlaczego? Nie wiem, może wszyscy w jakiś stopniu lubimy odczuwać dreszcz emocji. Co wieczór oglądamy wiadomości i stajemy się przerażeni przez zło, które panuje na świecie. Jednak czy rzeczywiście jest aż tak strasznie? Należy podejść do sprawy rzeczowo: telewizja podaje tylko namiastkę informacji, a ten fakt naprawdę może przerazić. Jednak spieszę z pomocą i wyjaśnieniami. Otóż ja to widzę tak: zło rzuca się w oczy, więc dużo o nim mówimy. Dobro jest na całe szczęście normą, ale niestety zrzuconą na drugi plan. Oczywiście przez media, które tworzą i kreują jakąś atmosferę. Dobro równoważy się ze złem, gdyż na świecie panuje pewna harmonia. Uważam, że dawno by nas brakło, gdyby ziemią rządził grzech. A skoro chcemy żyć w miejscu, w którym króluje dobro, w pierwszej kolejności powinniśmy zacząć wymagać od siebie. Świata nie zmienimy, życia, losu i biegu rzeki również nie. Siebie jednak możemy. Swoje nastawienie oraz perspektywę także. To my tworzymy atmosferę, nadajemy życiu ton. A skoro tak, to róbmy to w taki sposób, w jaki tylko chcemy, byleby nikogo nie zranić. Nie czekajmy na żadne chwile i okazje, bo one właśnie trwają i należy je wykorzystać. To normalne, że się boimy, ale strach nie może nas przewyższać. Niektórzy uważają, że wszystko zależy od ludzi, którzy zasiadają w rządzie i od odgórnych procedur. Otóż nie, bo każdy człowiek jest wolny i ma wybór, a także zapas dobra w swoim sercu. On decyduje, co z tym dobrem zrobi. Może je zatrzymać dla siebie, stracić albo podarować drugiej osobie. Taka rada ode mnie, a mówię to z własnego doświadczenia: warto się dzielić, mimo że czasami wygląda to tak, jakby się miało nie zwrócić. Warto. Uważam, że trzeba działać, bo dobro jest zaraźliwe. Małe przedsięwzięcia mogą rodzić świetne nawyki. A każdy z nas ma w sobie dużo piękna i fakt - potrzeba dużo pracy i wysiłku, by nieustannie je rozwijać, ale powtórzę - warto. A już na pewno nie wolno pozwolić, by dobro wykradło się z naszych serc.
Oczywiście należy pamiętać, że strach to naturalny odruch człowieka i przezwyciężenie go jest trudną kwestią. Jednak nie niemożliwą. Wszystko wymaga czasu, pracy i poświęcenia. Nie możemy mówić, że wszystko stracone, bo kiedyś to było inaczej. Owszem, czasy się zmieniają, inni ludzie, inne pokolenia. Technologia prężnie się rozwinęła, nadszedł wiek wynalazków, a wraz z nim wielka fascynacja. Jednak czy do końca nas to pochłonęło? Tak bardzo, żeby odebrało wolność? Myślę, że nie, ale nie możemy pozwolić na to, by cyberprzestrzeń wciągnęła nas bezpowrotnie w swoje sidła. Musimy mieć szeroko otwarte oczy. Dbać o to, by delikatność nie stała się czymś dziwnym i niesłychanym. Subtelność należy pielęgnować, by nigdy nie wymknął się nam sposób, w jaki podziwia się piękno. I nie trzeba się bać, absolutnie! Trzeba tylko walczyć i żyć pełnią życia. Uwierzcie, że ludzie zawsze byli tacy sami. I mówi wam to niby nastolatka, która nic nie wie, ale zaufajcie. Od wieków były wojny, przemoc, zdrady, gwałty, bezprawie i niesnaski. To niezbyt pocieszające, ale nie można popadać w rozpacz. Od nas zależy wszystko, przyszłość mamy w rękach. Jedna osoba jest w stanie zdziałać naprawdę dużo. Małe kroki, które następnie przeradzają się w większe. A co dopiero większa grupa? Nie warto się poddawać, jeśli pragniemy coś zmienić.
Nasze serca to domy, do których zapraszamy różne osoby. Ciągle otwieramy i zamykamy za kimś drzwi. Wpuszczamy do środka gości, wędrownych, bliskich albo wypędzamy ich siłą. Sprawiamy, że wiele osób czuje się w naszych sercach bezpiecznie lub całkiem na odwrót. To tak bardzo ważne i czasem zapominamy, że "atmosfera" w "domach" zależy całkowicie od nas. Rytm serc demaskuje wszystkie uczucia. Ludzie wiedzą, co czują, gdy popadają sobie w ramiona. Przytuleni policzkiem do piersi bliskich osób słyszą charakterystyczne łomotanie. Co ma to wspólnego ze strachem? A no to, że jeśli w uczuciach kierujemy się szczerością, to inni nam ufają i nie boją się. Prosta rada: warto być szczerym.
Nie bójmy się decydować. Ostrzegam, dlatego że człowiek nie jest istotą idealną i popełniane przez niego błędy to niezbędniki na jego drodze. Kroczymy i błądzimy. Nie mamy wszczepionego GPS'a w mózgu. Wszelkie wybory, których dokonujemy uczą nas. Sprawiają, że czujemy się pewniej lub obieramy całkiem inny kierunek. Zbyt często wstydzimy się naszych niedoskonałości, ale gdyby nie one nie mielibyśmy powodu do dumy. Właśnie dzięki nim mamy możliwość rozwijania się, pracowania nad sobą. Perfekcja nie pozwoliłaby na to. A wady pokazują, jakimi ludźmi naprawdę jesteśmy. Nie dlatego, że one po prostu istnieją. Tylko dlatego że wybieramy między staniem w miejscu, a pokonywaniem przeszkód. Decydujemy o tym, kim chcemy być. Kiedy pragniemy się zmieniać, widzieć zmiany - mamy powód do dumy. To nie łatwa sztuka, dostrzegać w sobie niedoskonałości, a co więcej - walczyć z nimi. Dlatego nie bójmy się grzechu, nie wycofujmy się, nie poddawajmy. Miejmy świadomość, że to piękne, że ideały nie istnieją. Niech motywuje nas dobro, które zwycięża ze złem. Perfekcja jest zbyt oczywista, a w konsekwencji nudna. Życie to nieprzewidywalna i trudna walka, ale zarazem wspaniała przygoda. I pod żadnym pozorem: nie bójmy się kochać. Nigdy nie zabijajmy w sobie najpiękniejszego uczucia.
Pamiętajcie, że wycofywanie się to też wybór. A każda decyzja prowadzi was gdzie indziej, czasami do całkiem innego punktu, niż się spodziewacie. To wszystko dotyczy codziennego funkcjonowania, ma ogromny wpływ na życie i bywa tak, że wcale nie zdajemy sobie z tego sprawy. Najprostszy przykład? Wybory. Mówimy sobie: "A po co mi iść na głosowanie? Inni pójdą". Wiadomo, ale Polacy muszą wiedzieć, że liczy się każdy głos i czasem może brakować tylko odrobinki. Głosowanie jest bardzo ważną częścią życia obywatelskiego i nie wolno tego zaniedbywać. Później słychać tylko narzekanie na rząd, no ale należy zadać sobie pytanie: "A czy głosowałem?". Polacy wywalczyli demokrację i wolność, no ale po co? Po to, żebyśmy teraz nie umieli z nich korzystać? No, dobrze, ale nie o tym w końcu mowa. Dążę do tego, że życie nie jest "koczowniczym trybem". Choćbyśmy nie chcieli, wybieramy na każdym kroku, a w konsekwencji trafiamy tu, gdzie trafiliśmy. Boimy się, ale to bezsensowne. Czasami przez strach mentalnie zatrzymujemy się w miejscu, blokujemy swoje możliwości. Chcę wam poradzić, byście nie bali się iść naprzód. Błędy i porażki i tak będą nam towarzyszyć. Jednak żal po czymś, czego nie zrobiliśmy zostanie i raczej się go nie pozbędziemy.
Boimy się tak wielu rzeczy, sytuacji i zjawisk. Ja też, w końcu jesteśmy tylko ludźmi. Uciekamy przed odrzuceniem, bólem, niepowodzeniami, porażkami, złym losem. Unikamy wszystkiego, co mogłoby pokrzyżować nasze plany. To zabawne, że czasami ludzkie starania są tak naprawdę niczym. Próbujemy wszystko zaplanować, aż w końcu nie udaje się kompletnie nic. I wydaje się to zbyt przygnębiające, ale nie warto myśleć o tym w taki sposób. Najważniejsze, by wiedzieć, że wszystko idzie za swoją koleją i to jak się toczy - tak ma po prostu być. Nic nie dzieje się bez przyczyny i nie należy wpadać w panikę, gdy coś się nie uda. Tyczy się to zarówno drobnostek, jak i poważnych sytuacji. Kiedy ktoś umiera, jego bliscy cierpią. Jednak ten człowiek staje się spokojny i odpoczywa od wszelkich przyziemnych trosk. To trudny temat, bo nie wszyscy wierzą w szczęśliwe życie po śmierci, a nawet w cokolwiek, co po niej następuje. Po prostu chciałam podać jakiś rozsądny przykład, żeby lepiej naświetlić temat. Wszystko ma swoje plusy i minusy. A żeby żyło się lżej, szczególną uwagę powinno się zwracać na pozytywne strony czegokolwiek.
I pamiętajcie: trzeba być pewnym w swoich działaniach, cokolwiek by się nie stało. Do odważnych świat należy, to bardzo mądre przysłowie. A kto będzie walczył o przyszłość i wartości, jak nie my? Ludzie budują i kreują takie życie, jakie tylko zechcą. To piękne, pod warunkiem, że robimy to z głową. A jeśli już coś nie wyjdzie, mamy prawo do nanoszenia poprawek.
Właśnie takim akcentem podsumowuję dzisiaj moje rozważania. Życzę wam dużo odwagi, bo w świecie, w którym wszystko rozwija się za szybko, może nie być łatwo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do dyskusji i komentowania. Będę wdzięczna za każde słowo. Pamiętajcie, że robię to dla was i wszelka opinia jest bardzo mile widziana.